Powolne i mozolne rozszalowanie
Data dodania: 2013-09-13
Teraz prace stanęły w miejscu, więc żeby się zupełnie nie rozleniwić mogliśmy rozszalować boki i połowę schodów. Nadzchodzi jesienna aura, więc cały czas pogoda fiksuje raz pada deszcz a za chwilę świeci słonce. Teraz nie mogę się doczekać jak pozbędziemy się jeszcze stępli z piwnic a planowane jest to pod koniec września.
Teraz tak sobie myślę, że jeszcze tyle przed nami ale jak już " wyszliśmy z ziemi " to reszta to pikuś:)))) ( Pomijając dach ).
Za to pod schodami okazało się że mam dość sporo miejsca i z tego jestem bardzo zadowolona. Mąż tam widzi schowek na wino które sam pewnie będzie robił
Komentarze